Panie Ministrze! Nawiązując do pańskiej odpowiedzi DR-5/MP/2542 w/2002 z dnia 21 sierpnia 2002 r.
Panie Ministrze! Nawiązując do pańskiej odpowiedzi DR-5/MP/2542 w/2002 z dnia 21 sierpnia 2002 r. na moją poprzednią interpelację poselską, uprzejmie zawiadamiam, że Komitet Założycielski Stowarzyszenia Poszkodowanych przez Bytomską Spółkę Restrukturyzacji Kopalń uważa, iż emeryci i renciści górniczy nabyli prawa do deputatu węglowego w naturze, gdyż gwarantuje im to:
- ustawa z dnia 26 listopada 1998 r. o dostosowaniu górnictwa... art. 55 ust. 2.
- Ponadzakładowy Układ Zbiorowy z dnia 21 grudnia 1991 r., gdzie określono deputat węglowy w naturze w ilości 3 ton.
Ponadto prawa nabyte do deputatu węglowego w naturze zostały potwierdzone w Kodeksie Pracy art. 9 ust. 2 oraz art. 241.
W przedmiotowej ustawie w art. 58 jest zapis, że art. 55 będzie obowiązywał po dniu 31 grudnia 2002 r., czyli po tej dacie deputat węglowy jest zagwarantowany, lecz art. 42 ust. 2 pkt 3 nie przewiduje finansowania tego deputatu.
Stwierdzić należy zatem wobec powyższego, że art. 55 ust. 2 nie jest spójny z art. 42 ust. 2 pkt 3, na czym opiera się pan minister, stwierdzając, że emeryci górniczy mają zagwarantowaną wypłatę ekwiwalentu pieniężnego przez ZUS, gdyż to i tak nie rozwiązuje sprawy deputatu węglowego w naturze.
Komitet Założycielski Stowarzyszenia Poszkodowanych przez Bytomską Spółkę Restrukturyzacji Kopalń uważa, że takie stanowisko jest manipulacją tą grupą społeczną, jaką są emeryci i renciści górniczy kopalń całkowicie likwidowanych poprzez ukrytą likwidację ich praw nabytych, to jest zamiast zagwarantowania deputatu w naturze wypłacanie ekwiwalentu pieniężnego.
Wyjaśnić w tym miejscu pragnę, że wysokość ekwiwalentu pieniężnego jest znacznie niższa niż aktualnie obowiązująca cena rynkowa węgla.
Wypłacany ekwiwalent pokrywa średnio zakup 2,20 tony węgla, a nie gwarantowane ustawą i ponadzakładowym układem zbiorowym 3 tony. Tak stworzona różnica pomiędzy deputatem węglowym a ekwiwalentem pieniężnym jest krzywdząca i bezsprzecznie naraża na straty materialne tę grupę społeczną.
Czy taka polityka Ministerstwa Gospodarki nie zmierza ku temu, aby maksymalnie zaoszczędzić na tej grupie społecznej?
Proszę rozważyć ten problem w świetle przedstawionych argumentów, gdyż dotychczasowe unormowania prawne powodują, że istnieją różne możliwości interpretacji i nie są zachowane prawa wynikające z innych przepisów, nawet ze wspomnianego na przykładzie Kodeksu Pracy.
Łączę wyrazy szacunku i poważania dla pana ministra
Poseł Piotr Smolana
Bielsko-Biała, dnia 7 października 2002 r.