Integracja z Unią Europejską przyniesie w najbliższym czasie prawie 20% wzrost przewozów towarów ze
Integracja z Unią Europejską przyniesie w najbliższym czasie prawie 20% wzrost przewozów towarów ze wschodu na zachód. Obecnie liczba przejeżdżających każdego roku tirów wynosi blisko 1,2 mln. Trudno wyobrazić sobie, kiedy na i tak już zatłoczone, niebezpieczne i zniszczone drogi wjedzie jeszcze większa liczba przewoźników. Jednym ze sposobów, który pozwoli na rozładowane natężenia ruchu, jest wykorzystanie kolei. Niezbędne zatem będzie, aby to właśnie rząd rozpoczął usilne prace w celu modernizacji i zwiększenia możliwości transportowej przez kolej. Współcześnie większość krajów Europy Zachodniej (Francja, Niemcy, Holandia, Wielka Brytania) uruchamia transport biomodalny, co wynika przede wszystkim z rachunku ekonomicznego. Efekty ekonomiczne wynikające z korzystania z tego typu transportu nie występują bezpośrednio u przewoźnika, ale są zauważalne w makrorachunku ekonomicznym. Do podstawowych korzyści płynących dla państwa z uruchomienia tego typu transportu należy zaliczyć: zmniejszenie degradacji dróg, zmniejszenie liczby wypadków drogowych (w tym ok. 5 tys. spowodowanych przez ciężarówki - często wypadki śmiertelne); zmniejszenie ilości emisji spalin i zwiększenie przepustosowści polskich dróg.
Zmodernizowana linia kolejowa E-20 biegnąca z Kunowic przez Warszawę do Terespola wykorzystana jest obecnie jedynie w 10%. Modernizacja tej trasy kosztowała do tej pory już ponad 500 mln euro. Dziwi zatem fakt, iż nadal nie jesteśmy w stanie całkowicie wykorzystać tego, co posiadamy. Wszelkie problemy technologiczne związane np. ze zróżnicowanym rozstawem torów, kłopotliwym załadunkiem zostały przez polskich naukowców genialnie rozwiązane, budząc tym samym zainteresowanie Zachodu. W Poznaniu w Instytucie Pojazdów Szynowych ˝Tabor˝ opracowano i wykonano tzw. zestaw biomodalny pozwalający na zaczepienie specjalnych naczep samochodowych wraz z tylnymi kołami na wózki kolejowe bez użycia wagonów. System ten stosuje się obecnie w Stanach Zjednoczonych i Niemczech. Poznański zestaw jako jedyny na świecie umożliwia prędkość 160 km/h, podczas gdy amerykańska wersja dopuszcza tyko szybkość 100 km/h. Uruchomienie tranzytowego transportu kolejowego z wykorzystaniem polskich rozwiązań technicznych światowej klasy z udziałem polskich zakładów (np. Zakłady im. H. Cegielskiego w Poznaniu) mogących i umiejących produkować wagony i naczepy dałoby pracę wielu ludziom.
Czy zatem wskazane nie byłoby, aby polski rząd, wzorem innych państw europejskich (np. Szwajcarii - 35% transportu odbywa się drogą kolejową) przyczynił się do rozwoju infrastruktury transportu kolejowego, co przyniesie pozytywne efekty gospodarcze, społeczne, jak i ekologiczne?
Łączę wyrazy szacunku
Poseł Andrzej Aumiller
Poznań, dnia 28 sierpnia 2002 r.