Szanowna Pani Minister! W ostatnim czasie niepokojący jest fakt propozycji wdrożenia przez Ministerstwo Edukacji

   Szanowna Pani Minister! W ostatnim czasie niepokojący jest fakt propozycji wdrożenia przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu nowych rozwiązań dotyczących bezpośrednio środowiska nauczycielskiego.

   W związku z powyższym zwracam się do pani minister z pytaniem, czy wprowadzenie dodatkowych dwóch obowiązkowych godzin pozalekcyjnych dla nauczycieli jest konieczne i racjonalnie uzasadnione. Jest to zatrważający pomysł, którego argumentacja wydaje się bezpodstawna, gdyż zmierza on do wymuszenia na nauczycielach dodatkowej pracy bez wynagrodzenia.

   Argumentacja pani minister, że nauczyciele rzekomo w ciągu tych dwóch dodatkowych godzin pracy poznają lęki i pasje uczniów, jest nietrafna, gdyż dobrym rozwiązaniem byłoby zmniejszenie liczebności klas, które rzeczywiście są zbyt liczne. W obecnej sytuacji faktycznie trudno jest nauczycielowi poznać rzeczywiste zainteresowania ucznia, jego lęki i oczekiwania, co w klasach 25-, 30-osobowych jest wręcz niemożliwe.

   Pragnę zauważyć, że już dziś nauczyciele bez proponowanych zapisów pozostają w szkole poza godzinami i pracują bezpłatnie z uczniami. Wprowadzenie zapisu o dwóch dodatkowych obowiązkowych godzinach budzi u nauczycieli uzasadniony lęk i sprzeciw. Koncepcja ta może doprowadzić do kolejnej redukcji kadry nauczycielskiej, co miało miejsce po ostatniej reformie wydzielenia gimnazjów i szkół podstawowych. Jak wiemy, w wielu wygasających szkołach podstawowych nauczyciele nie otrzymali propozycji pracy.

   W ostatnich latach wielokrotnie próbowano zwiększyć limit obowiązkowych godzin pracy nauczycielom, który był równoznaczny zamrożeniu poziomu płac przez poprzednie ekipy rządowe, nawet obecnie podwyżki płac nauczycielskich odbiegają rażąco od rozbudzonych w tym środowisku nadziei.

   Objawem niezdrowych relacji pomiędzy środowiskiem nauczycielskim a uczniami jest zbyt silne akcentowanie praw uczniów i obowiązków nauczycieli przy równoczesnym pomijaniu podstawowych obowiązków uczniów i praw nauczycieli.

   Dzisiejsze środowisko nauczycieli jest sfrustrowane poziomem płac i niepewnością pracy - co popycha tych ludzi do uczęszczania na różnorodne studia podyplomowe i rozmaite kursy kwalifikacyjne. Odzwierciedla to w dużej mierze aktualną sytuację w polskim szkolnictwie. Przykładem może być wprowadzenie przedmiotu ˝Sztuka˝ zamiast plastyki i muzyki. Odpowiednio za tym pojawiły się oferty studiów podyplomowych w tym kierunku, na które uczęszczają tysiące nauczycieli czujących się zagrożonymi utratą pracy. Jest to ewidentny przykład nakręcania koniunktury przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu przeróżnym pseudo-uczelniom, które i tak nastawione są na osiąganie dużych zysków i niejako żerują na strachu tego środowiska przed bezrobociem.

   Ustosunkowując się do pani wypowiedzi w ˝Gazecie Wyborczej˝, że ˝dobrzy nauczyciele nie będą protestować przeciwko zamierzonemu wprowadzeniu dodatkowych godzin pracy˝ - można z niej wysnuć niejako logicznie nasuwający się wniosek, że dobrzy nauczyciele, to tacy, którzy bezkrytycznie zgadzają się z panią minister, natomiast pozostała część jest bezsprzecznie niereformowalna i dogmatycznie konserwatywna.

   Ponadto w tym samym wywiadzie przyznała pani minister, że udało się pani przekonać do swojego pomysłu jednego z szefów oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. W związku z tym można pani pogratulować sukcesu i skuteczności szafowania argumentami i daru przekonywania, zawsze to jeden przekonany to nie to samo co żaden. Jestem dogłębnie przekonany, że ZNP, jak i pozostałe nauczycielskie związki zawodowe odrzucą te innowacje i nie zgodzą się na ich wprowadzenie. Wskazuje to również na ogromne oderwanie pani minister od rzeczywistości pracy nauczycieli przy równoczesnym popieraniu polityki rządu, a zwłaszcza Ministerstwa Finansów.

   Mam nadzieję, że moja interpelacja skłoni panią do refleksji i zadumy i przypomni pani minister, że reprezentuje pani w rządzie również interesy nauczycieli.

   Jeżeli zależy nam na wykształconym, a co za tym idzie - zamożnym społeczeństwie, nie możemy pozwolić sobie na pogarszanie sytuacji zawodowej nauczycieli w Polsce. Przecież nikt nie chce, żeby w szkole pracowali nauczyciele źle zarabiający, sfrustrowani, obawiający się utraty pracy, które to lęki przenoszą na teren zawodowy i uczniów.

   Łączę wyrazy szacunku i poważania

   Poseł Piotr Smolana

   Bielsko-Biała, dnia 17 listopada 2002 r.


Komputerowy sklep wypozyczalnia dostawczakow
cracovia | company restructuring | szkoły policealne | kodeks spółek handlowych | kominy