Panie Ministrze! Jako posła regionu śląskiego bardzo interesują mnie wszelkie zagadnienia dotyczące górnictwa. Jak
Panie Ministrze! Jako posła regionu śląskiego bardzo interesują mnie wszelkie zagadnienia dotyczące górnictwa. Jak wiemy, znajduje się ono obecnie w bardzo złym stanie. Sprzedaż węgla w ostatnich trzech kwartałach roku 2002 spadła o ponad 1,5%, nastąpił również spadek eksportu. Zapowiadane kolejne zwolnienia w górnictwie i zamykanie kopalń radykalizuje nastroje społeczne. Skutki złej kondycji górnictwa dotykają również wiele firm zaplecza górniczego, a więc kolejnych ludzi, którzy mogą zostać bez pracy. Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa zrzesza obecnie 36 takich firm zatrudniających ponad 10 tys. ludzi.
Na Śląsku bez pracy znajduje się ponad 360 tys. ludzi. Istnieje uzasadniona obawa, że kolejne próby reformowania górnictwa spowodują zwiększenie tej grupy o kolejne kilkadziesiąt tysięcy. Jednocześnie propozycje reform górnictwa przedstawiane przez rząd RP są niejasne i pozbawione tak potrzebnych i oczekiwanych konkretów. Przedstawiona koncepcja sprawia wrażenie napisanej na kolanie, stworzonej ad hoc na potrzeby bieżącej sytuacji bez perspektywicznego spojrzenia, pełna wewnętrznych sprzeczności. Brak jest wskazania źródeł finansowych, z których program miał być zrealizowany. Z tego, co wiemy, rząd nie zaproponował podobnych rozwiązań dla zwalnianych górników, jak to miało miejsce w latach 1998-2001. W tamtym okresie opuściło górnictwo 97 tys. ludzi, podjęto likwidację 23 kopalń. Już dziś wiemy, że odprawy górnicze wzbudziły wiele kontrowersji i nie przyczyniły się do zmniejszenia bezrobocia. Pozwoliły one jednak rządowi w sposób spokojny wyprowadzić górników z kopalń. W obecnej sytuacji, gdzie zobowiązania wielu kopalń rosną, lawinowo potrzebny jest konkretny i perspektywiczny program restrukturyzacji górnictwa. Można zgodzić się z tezą, że trwale nierentowne kopalnie powinny być zlikwidowane, ale ludziom tam pracującym należy zapewnić pracę chociażby poprzez przesunięcia do innych kopalń. Nie można dopuścić do zwolnień grupowych, tym bardziej w proponowanej ostatnio przez rząd formie zwolnień bez osłon socjalnych.
Wszelkie ogólniki zawarte w programie rządowym dotyczące tej sfery są wyrazem arogancji wobec górników jako grupy zawodowej. Nie można zwalnianym ludziom obiecywać bliżej nieokreślone miejsca pracy, dając im wątłą nadzieję na jej otrzymanie. Sprawia to wrażenie oszukiwania ludzi, żeby bez protestów i zamieszek społecznych opuszczali swoje miejsca pracy. Nie można dokonywać restrukturyzacji górnictwa bez dialogu społecznego, a tym bardziej bez jego przyzwolenia, gdyż zakończyć to się musi konfrontacją władzy z górnikami na ulicy, a nie przy stole negocjacyjnym.
Obecna sytuacja wzbudza uzasadniony protest związków zawodowych górnictwa, które zarzucają stronie rządowej arogancję i lekceważenie. Wiem, że w świetle ostatnich porozumień przedstawicieli rządu ze związkami zawodowymi w górnictwie wiele aktualnie nurtujących problemów zostało wyjaśnionych. Jednak w dalszym ciągu oczekuje się przedstawienia konkretnego i perspektywicznego programu restrukturyzacji górnictwa.
W związku z powyższym przedstawieniem tego problemu społecznego, jakim niewątpliwie jest reforma górnictwa, pragnę pana ministra zapytać:
Czy istnieje klarowny konkretny program restrukturyzacji górnictwa?
Czy wszelkie postanowienia dotyczące tej branży będą opierały się na idei dialogu społecznego?
Czy rząd zamierza w dalszej perspektywie prywatyzować kopalnie?
Czy istnieje na szerszą skalę program łączenia zakładów energetycznych z kopalniami, czyli powstawanie grup paliwowo-energetycznych (pozytywny przykład Kopalni Jaworzno z Elektrownią Jaworzno II)?
Czy programy restrukturyzacyjne zawierać będą wreszcie kontekst społeczny, a więc spojrzenie również na zatrudnienie olbrzymiej rzeszy ludzi?
Czy istnieje konkretny program aktywizacji zawodowej dotyczący ziemi śląskiej? Czy przewiduje się rozwój alternatywnych gałęzi przemysłu dla przemysłu ciężkiego?
Na zakończenie chciałbym przypomnieć, że główne tezy dialogu społecznego obecny rząd zawarł w ˝Zasadach dialogu społecznego˝. Dokument programowy przyjęty przez Radę ministrów w dniu 22 października 2002 r. - to właśnie tam przeczytać można, że rząd RP opowiada się za szerokim rozumieniem dialogu społecznego i partnera społecznego.
W myśl tego działania dialog społeczny dotyczy przedstawicielstw środowisk społecznych istotnych dla funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego i państwa, które działają w oparciu o różne podstawy prawne, mają różne uprawnienia i cele działania. Mimo tego zróżnicowania partnerzy ci stanowią obok partii politycznych społeczną podstawę demokracji w Polsce.
Ponadto art. 20 Konstytucji RP stanowi, że ˝społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej˝. Sam rząd i pan, panie ministrze, stwierdzacie w dokumencie dotyczącym dialogu społecznego, że w świetle przepisów Konstytucji RP dialog społeczny nie jest prawem władzy publicznej, lecz przede wszystkim jej konstytucyjnym obowiązkiem.
Mam nadzieję, że postępowanie rządu RP w sprawie programu dla górnictwa będzie przeprowadzane w przyszłości w omawianym powyżej duchu, czego oczekuje społeczność regionu śląskiego.
Łączę wyrazy szacunku i poważania dla pana ministra
Poseł Piotr Smolana
Bielsko-Biała, dnia 29 grudnia 2002 r.