Zakończony 13 grudnia br. proces negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską pozwala obecnie rozpocząć fazę
Zakończony 13 grudnia br. proces negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską pozwala obecnie rozpocząć fazę przygotowania do unijnego referendum. Aby było ono miarodajne i pełnowartościowe, społeczeństwo polskie musi być szczegółowo poinformowane o wadach i zaletach naszego uczestnictwa w Unii. Jak do tej pory informowanie to przyjmowało formy dość brutalnej propagandy, jednostronnie prezentującej argumenty przemawiające za naszym wstąpieniem do Unii. Społeczeństwu należą się te informacje rzeczowe i wyczerpujące, tym bardziej że obywatele mają wiele uzasadnionych zastrzeżeń i wątpliwości na temat integracji europejskiej. Część z tych obaw podzielam i chciałbym w niniejszej interpelacji przedstawić jedno z najbardziej zasadniczych pytań z nich wynikających.
Pytanie to dotyczy trwałości relacji prawnych i faktycznych zawiązanych przez nas w trakcie procesu integracji europejskiej. Jak wiadomo, Unia Europejska jest sytuacją historyczną, a co za tym idzie, dynamiczną. W ciągu 50 lat swojej historii integracja europejska zdążyła już przejść przez kilka etapów i wypróbować sporo form organizacyjnych, od trójliniowej współpracy przez stopniowe zacieśnianie związków po zintegrowaną całość z ostatniego dziesięciolecia. Cały czas słyszy się o nowych koncepcjach reformy Unii Europejskiej, o europejskiej konstytucji, rządzie, prezydencie czy Stanach Zjednoczonych Europy. Może się okazać, że po naszym ewentualnym wstąpieniu do Unii Europejskiej po kilku latach zmieni ona diametralnie oblicze. Jak na razie w Unii obowiązuje zasada jednomyślności, ale nie ma gwarancji, czy silniejsze państwa, korzystając z ekonomicznych lub politycznych instrumentów nacisku nie podyktują nowych warunków słabszym krajom. Nie muszę chyba dodawać, że udział w bardziej scentralizowanej organizacji, z ponadnarodowym rządem, nie leży ani w interesie Polski, ani nie jest zgodny z naszym charakterem i tradycjami narodowymi. W takiej sytuacji może po prostu powstać konieczność wystąpienia Polski z Unii Europejskiej.
Pytanie o tryb i zasady występowania państw z Unii Europejskiej zadawano już wielokrotnie. Przedstawiciele rządu, reprezentując stronę negocjującą, udzielają odpowiedzi na to pytanie w dwóch wersjach. Jedna brzmi: Unia Europejska to organizacja z zasady trwała i wstępujemy do niej z intencją zawarcia nierozerwalnych więzi. Jest to odpowiedź pozbawiona uzasadnienia. Jak już uprzednio zaznaczyłem, absurdem jest zaciągać, również na arenie międzynarodowej, zobowiązania o charakterze wiecznym. Takie stawianie sprawy obniża naszą pozycję negocjacyjną i jednocześnie pogłębia nieufność i rezerwę ze strony społeczeństwa, pamiętającego dobrze deklaracje o wiecznej przyjaźni z ZSRR.
Drugi rodzaj odpowiedzi to te, które traktat akcesyjny określają jako zwykłą umowę międzynarodową, do której stosują się wszelkie ogólne zasady prawa międzynarodowego. Należy jednak uznać, że traktat akcesyjny pomiędzy Polską a Unią Europejską spowoduje powstanie tylu relacji o charakterze prawnym, gospodarczym, finansowym, że niemożliwe będzie przecięcie ich zwykłym wypowiedzeniem.
W związku z powyższym proszę panią minister o odpowiedzi na następujące pytania:
1. Jakie jest zdanie rządu w kwestii trybu i formy ewentualnego wystąpienia Polski ze struktur Unii Europejskiej?
2. Czy dorobek prawny Unii Europejskiej, a w szczególności dotychczasowe traktaty akcesyjne, przewiduje szczegółowe regulacje w zakresie rozwiązania członkostwa w Unii Europejskiej?
3. Czy rząd przewiduje ujęcie podobnych norm w polskim traktacie akcesyjnym?
4. Czy rząd nie zamierza podjąć inicjatywy celem określenia trybu i formy ewentualnego wystąpienia Polski ze struktur Unii Europejskiej w prawie wewnętrznym?
Z poważaniem
Poseł Krzysztof Jurgiel
Białystok, dnia 6 stycznia 2003 r.