Panie Ministrze! Na początku lat 50. powołano wojskowe biuro projektów budowlanych. Obecnie organem założycielskim
Panie Ministrze! Na początku lat 50. powołano wojskowe biuro projektów budowlanych. Obecnie organem założycielskim dla nich jest minister obrony narodowej, a bezpośredni nadzór sprawuje Oddział Nadzoru Założycielskiego Departamentu Polityki Zbrojeniowej MON. Biura funkcjonują jako przedsiębiorstwa państwowe, mają charakter komercyjny. O ile przed 1998 r. na ogół nie były one w stanie sprostać ilości zleceń inwestorów wojskowych, to w nowych warunkach ograniczenia inwestycji i remontów kapitalnych w wojsku, a co za tym idzie, ilości zlecanych projektów część tych biur została już zlikwidowana lub połączona.
Te nadal funkcjonujące mają duże problemy. Szczególnie trudną sytuację stworzyło uchwalenie ustawy o zamówieniach publicznych. Ustawa ta przewidziała konieczność uwzględnienia specyfiki wojska jedynie w zakresie wykonawstwa robót budowlanych. Nie przewidziano możliwości jej stosowania do resortowych przedsiębiorstw. Dotychczasowi zleceniodawcy zobligowani jej przepisami i zarządzeniami resortowymi w ok. 90% zlecenia prac projektowych dokonują w formie nieograniczonego przetargu, gdzie podstawowym kryterium wyboru jest oferowana cena. Przedsiębiorstwo państwowe, które musi utrzymać wymaganą przepisami strukturę, nie jest w stanie konkurować z powstającymi na rynku firmami często tylko dla przeprowadzenia jednego procesu projektowania, tym bardziej, że koszty powstania firmy projektowej są niewielkie.
Pewną nadzieję na poprawę sytuacji tych WBPB dała ustawa o ochronie informacji niejawnych. Po spełnieniu dużych wymagań tego przepisu i poniesieniu znacznego wysiłku finansowego wdawało się, że zaowocuje to większą ilością zleconych prac do biur, tym bardziej, że praktycznie wymagania w stosunku do wykonawców dokumentacji tajnej i poufnej są takie same. Tymczasem instytucje wojskowe niechętnie korzystają z tych biur, a w zdecydowanej większości, o ile to tylko możliwe, z prywatnych.
Resort obrony, posiadając własne przedsiębiorstwa projektowe, nie posiada rozwiązań prawnych umożliwiających ograniczenie grona potencjalnych wykonawców, w końcu bardzo specyficznych zleceń.
Wydaje się, że nowa sytuacja polityczna powstała po 11 września 2001 r. wymaga od instytucji wojska wzięcia pod uwagę również aspektu związanego z ochroną obiektów przed możliwością ich rozpoznania i penetracji. Dokumentacja budowlana daje przecież wiele różnorodnych informacji, które mogą być wykorzystane np. w celu działań terrorystycznych i stąd powierzenie jej wykonania firmom niesprawdzonym może grozić ujawnieniem informacji.
Dla lepszego wykorzystania potencjału kadrowego i materialnego WBPB może warto byłoby poszerzyć zakres działalności, np. o:
- zastępstwo inwestycyjne: prowadzenie nadzoru inwestycyjnego w zakresie przygotowania i realizowania inwestycji budowlanych, prowadzenie zarządu nieruchomości wojskowych;
- działalność szkoleniową dla osób zajmujących się w wojsku procesem inwestycyjnym i eksploatacją obiektów budowlanych;
- działalność badawczo-rozwojową w dziedzinie budownictwa wojskowego. Polski, niemały potencjał w tej dziedzinie ulega rozproszeniu i będzie go bardzo trudno odtworzyć;
- pełnienie roli komórki uzgadniania dokumentacji technicznej dla terenów wojskowych, wymaganej przez prawo (obecnie takich brak).
Likwidacja WBPB, moim zdaniem, całkowicie uzależnia resort obrony od kaprysów rynku, doprowadziłaby do rozproszenia potencjału, przede wszystkim ludzkiego.
1. Czy podziela pan minister pogląd, że zapewnienie istnienia wojskowych biur projektów leży w żywotnym interesie Ministerstwa Obrony Narodowej, a jeśli tak, to:
Czy resort obrony zamierza doprowadzić do możliwości szerszego stosowania:
a) przetargu ograniczonego w zlecaniu prac projektowych tych biur (ograniczenia udziału w nich tylko sprawdzonych, wiarygodnych firm z długim stażem współpracy z wojskiem)?
b) szczególnego trybu w zlecaniu prac projektowych (obecnie stosuje się go tylko do zadań tajnych, natomiast do zadań poufnych nie mimo, że wymagania co do wyposażenia i organizacji firmy projektowej są praktycznie takie same)?
2. Czy rozważa pan minister wystąpienie z inicjatywą ustawodawczą wprowadzającą poprawkę w ustawie o zamówieniach publicznych, która potraktowałaby resortowe przedsiębiorstwa jako gospodarstwa pomocnicze, co umożliwiłoby bezprzetargowe (w drodze negocjacji) zlecanie prac?
Z wyrazami szacunku
Poseł Jan Sieńko
Słupsk, dnia 15 stycznia 2003 r.