Budowa zbiornika retencyjnego Wielowieś Klasztorna, zwanego kaliskim morzem, jest ponoć już przesądzona. Tymczasem plany

   Budowa zbiornika retencyjnego Wielowieś Klasztorna, zwanego kaliskim morzem, jest ponoć już przesądzona. Tymczasem plany tej budowy wywołują prawdziwe ˝morze niezgody˝ wśród mieszkańców Wielowsi Klasztornej. Szeroko informują o uzasadnionych niepokojach rolników lokalne media. Podobno możliwość zalania Kalisza przez ewentualną powódź skłoniła m.in. ministra środowiska do aktywnego zaangażowania się w realizację tej inwestycji, także z finansowym wsparciem. Powierzchnia projektowanego zalewu ma objąć 2000 ha, z czego tylko 49% gruntów należy do gminy Sieroszewice, pozostałe są własnością indywidualnych rolników. To właśnie w przyszłości lokalnym rolnikom plany budowy zbiornika retencyjnego najbardziej zagrażają - głównie ekonomicznie. Sądzę, że taka inwestycja poddana została rzetelnej analizie kosztów i korzyści, jako uznanej w gospodarce rynkowej metodzie oceny przedsięwzięć i programów realizowanych w ramach sektora publicznego. Bowiem tylko wtedy zbiornik retencyjny mógłby zostać zbudowany, jeżeli korzyści wszystkich użytkowników przewyższają całkowite koszty.

   W związku z powyższym proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

   1. W jakich to latach Kalisz był zalewany przez powódź i jakie wymierne szkody z tego tytułu ponosiło miasto?

   2. Czy minister środowiska uzyskał akceptację Rady Ministrów dla planów budowy ˝kaliskiego morza˝?

   3. Czy i kto przeprowadził konieczną dla przedmiotowych planów analizę kosztów i korzyści?

   4. Jeżeli analiza kosztów i korzyści została wykonana dla oceny planowanego przedsięwzięcia, to na jakich warunkach przede wszystkim mieszkańcy Wielowsi Klasztornej mogą zapoznać się z jej treścią?

   Z poważaniem

   Poseł Witold Tomczak

   Kępno, dnia 16 kwietnia 2003 r.


Marcel Woods biografia wypozyczalnia dostawczakow
kodeks pracy | kodeks karny skarbowy | baterie wannowe | przeprowadzki warszawa | szkoły policealne