Panie Ministrze! Od powstania NFZ nikt nie płaci szpitalom za ich leczenie. Tak jest
Panie Ministrze! Od powstania NFZ nikt nie płaci szpitalom za ich leczenie. Tak jest na przykład w woj. małopolskim. Przyczyną tego jest bałagan, który powstał po likwidacji kas chorych. Każdy obywatel może teraz wybierać dowolną placówkę na terenie całego kraju. Niektóre placówki są przepełnione pacjentami spoza ich regionu. W niektórych przypadkach stanowią oni nawet 50% pacjentów. I tak w Krakowie blisko 400 osób czeka na badanie izotopowe. Jeżeli stan pacjenta na to pozwala, na badanie koronarografii czeka się 2-3 miesiące, a lista oczekujących na zabiegi kardiochirurgiczne przekroczyła na dzień dzisiejszy ponad 500 osób. Wszystko to związane jest z tym, że szpitale mają rozliczać się z macierzystymi oddziałami NFZ. Za świadczenia dla mieszkańców Małopolski szpitale otrzymują należności, co do pokrywania kosztów leczenia pacjentów spoza tego województwa, sprawy finansowe są regulowane w późniejszych terminach. Taka sytuacja doprowadza do wydłużania się kolejek oczekujących na badania pacjentów, a także zadłużania się szpitali.
Wobec tego pytam Pana Ministra:
1. Kiedy zostanie opracowany wreszcie nowy program lokalny dotyczący szpitali i oddziałów NFZ?
2. Kto pokryje koszty szpitali za udzielone przez nie świadczenia lekarskie?
3. Jak długo jeszcze zdrowie ludzkie będzie tak mało znaczyło dla innych?
Z poważaniem
Posłowie Maria Zbyrowska
i Alfred Budner
Dębica, dnia 2 czerwca 2003 r.