Szanowny Panie Ministrze! W związku z napływającymi do mnie licznymi głosami krytycznymi dotyczącymi funkcjonowania

   Szanowny Panie Ministrze! W związku z napływającymi do mnie licznymi głosami krytycznymi dotyczącymi funkcjonowania znowelizowanych przepisów prawa budowlanego - mam tu na myśli uchwaloną 27 marca 2003 r. ustawę o zmianie ustawy Prawo budowlane oraz o zmianie innych ustaw (DzU 2003 r. nr 80, poz. 718) - uważam, że problem jest na tyle istotny, aby poświęcić mu należytą uwagę. Nowelizacja prawa budowlanego weszła w życie 11 lipca 2003 r., a już jest oczywistym, że konieczne są zmiany pozwalające na właściwe funkcjonowanie ww. przepisów. Ideą przyświecającą nowelizacji miała być walka z patologiami budowlanymi: samowolami i niechlujstwami, a tymczasem wchodzące w życie przepisy nie są w stanie rozwiązać ani jednego, ani drugiego problemu. Nowelizacja prawa budowlanego nie tylko złagodziła metodę walki z samowolami, ale także wprowadziła obowiązkowe kontrole budów, mające przeciwdziałać temu zjawisku. Niestety, istnieją poważne przesłanki, że ww. kontrole budów nie spełnią swojego zadania. Na początku lat 90., kiedy samowole można było zalegalizować, stały się one istną plagą. Dość powiedzieć, że tylko w 1994 r. inspektorzy wykryli ich ponad 27 tys.! Kiedy w 1995 r. zaczął obowiązywać słynny art. 48 prawa budowlanego nakazujący rozbiórkę każdej nielegalnej budowli (tylko, jeśli nadzór budowlany nie wykryje samowoli przez pięć lat, inwestor może liczyć na jej zalegalizowanie), liczba wykrytych samowoli spadła do 5-6 tys.

   W związku z przedstawioną powyżej problematyką zapytuję Pana Ministra:

   1. Zgodnie z nowelą prawa budowlanego bezwzględną rozbiórką mają być karane tylko te obiekty, które zostaną postawione w miejscu niedozwolonym przez plan zagospodarowania przestrzennego oraz niezgodne ze sztuką budowlaną. Samo rozpoczęcie budowy bez pozwolenia nie będzie już traktowane z taką surowością. Nakryty na przestępstwie inwestor będzie musiał zatrzymać budowę i w określonym terminie dostarczyć wszystkie wymagane przez prawo dokumenty. Warunkiem zalegalizowania budowy ma być wniesienie opłaty legalizacyjnej. Czy Pana zdaniem takie rozwiązania nie staną się korupcjogenne?

   2. Wprawdzie ministerstwo podkreśla, że nie będzie się opłacało lekceważyć prawa ze względu na nieuchronność tego typu kary, jednak nie zrealizowao projektu Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, który postulował, aby każda budowa bez wyjątku była skontrolowana. Inspektor nadzoru miałby sprawdzić, czy inwestycja jest prowadzona ˝zgodnie z ustaleniami i warunkami określonymi w pozwoleniu na budowę˝. Tymczasem obowiązkowe kontrole obejmą tylko te obiekty, na które inwestor musi uzyskać pozwolenie na użytkowanie (domów jednorodzinnych na ogół to nie dotyczy, bo wystarczy samo zgłoszenie zakończenia budowy), a także obiekty wyznaczone przez ministra infrastruktury. Takie zawężenie jest niekorzystne i wprowadza specyfikację, podczas gdy kontroli powinna podlegać każda budowla, wówczas zostałaby w pełni spełniona funkcja, jaką ma spełniać inspektor nadzoru. Jak Pan ocenia realne szanse egzekwowania od inwestorów przestrzegania prawa budowlanego?

   3. Na uwagę zasługuje również fakt, że w znowelizowanym prawie budowlanym pojawiły się przepisy, które w przyszłości mogą utrudniać wyegzekwowanie obowiązku zgłoszenia zakończenia budowy lub uzyskania pozwolenia na użytkowanie budynku. Obecnie inwestorzy powszechnie lekceważą ten wymóg. Kierują się przy tym różnymi względami - niektórzy, by jak najdłużej korzystać z ulgi budowlanej, inni, by zaoszczędzić na podatku od nieruchomości. Według projektu ww. ustawy nie powiadomienie o tym organu nadzoru budowlanego miało kosztować w przypadku domu jednorodzinnego nawet 10 tys. zł. Nowelizacja prawa budowlanego zrezygnowała z tego rozwiązania, skoro nie będzie tego typu kar za nielegalne użytkowanie budynków, pozostanie jedynie ukaranie inwestora kilkusetzłotowym mandatem. Wydaje się, że decyzja o powołaniu inspektora budowlanego miałaby sens jedynie wówczas, gdy nadano by im szerokie uprawnienia. Obowiązki nowych inspektorów bowiem będą się pokrywać z obowiązkami kierownika budowy, który przekazuje budynek do użytkowania i bierze za niego pełną odpowiedzialność cywilną i prawną, oraz urzędników wydziału urbanistyki i architektury gminy przyjmujących od kierownika budynek. Czy w tej sytuacji zgodzi się Pan, że jest to jedynie niepotrzebne mnożenie etatów?

   Znowelizowane prawo budowlane posiada wiele luk i niejasności, które nie przyniosą trwałej poprawy w tym, jakże ważnym, dziale gospodarki. Wobec trudnej sytuacji w budownictwie, którą pogorszył jeszcze fakt likwidacji przez rząd dużej ulgi budowlanej i zgoda na postulowany przez Unię Europejską wysoki 22-procentowy VAT w budownictwie, konieczność krytycznego spojrzenia na prawo budowlane jest w pełni uzasadnione. Jestem głęboko przekonany, że Pan Minister nie pozostanie obojętny wobec przedstawionej problematyki.

   Z wyrazami szacunku

   Poseł Kazimierz Wójcik

   Kraków, dnia 28 lipca 2003 r.


Muzyka Techno Imprezy Techno Sety Trance
Pozycjonowanie flash | szkoły policealne | bryan adams teksty | Best Mortgage Rates | życzenia